Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Czytaj więcej...

Kościół parafialny w Koźminku

Kościół pod wezwaniem św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Koźminku posiada bogatą historię. Losy jego ściśle są związane z historią miasteczka. Dziś już trudno ustalić, kiedy został pobudowany. Możemy jedynie odwołać się do kroniki parafialnej pisanej ręką ks. Pawła Malińskiego, który był tu proboszczem w latach 1819-1956, a który tak pisał: „kościół w Koźminku jeszcze w XIII wieku, albo dawniej jest wystawiony”.

            Dziś uważnie oglądając z zewnątrz mury najstarszej części kościoła można się naocznie przekonać, że jest sporo racji w tym stwierdzeniu: cegła użyta do budowy nosi ślady tych odległych czasów, a zaprawa przechowuje w sobie niewielkie ilości wapna. Zauważyć można też, że budowniczy wykorzystał do budowy rudę darniową, która odpowiednio uformowana posłużyła za materiał budowlany.

O „starożytności” tej części kościoła świadczyć może także gotyckie sklepienie zachowane w doskonałym stanie w absydzie i prezbiterium.

Jedno ze źródeł historycznych podaje, że katolicki kościół parafialny został ufundowany przez Bartosza z Wezenborga około roku 1400. To jemu król Kazimierz Wielki darował Koźminek wraz z Osuchowem, Chodybkami, Nakwasinem i Złotnikami w nagrodę za czyny wojenne.

Gdy Koźminek stał się własnością bogatego rodu wielkopolskiego Ostrorogów, a do Wielkopolski za ich sprawą dotarła reformacja, kościół ten w 1553 roku Jakub Ostroróg odebrał katolikom i przyznał Braciom Czeskim. W dwa lata później – w 1555 roku odbył się tu słynny zjazd ewangelików małopolskich i Braci Czeskich, który zakończył się podpisaniem unii religijnej i połączeniem tych wyznań w jedno – reformowane. W rękach Braci Czeskich kościół pozostał aż do roku 1607. Katolicy gromadzili się w tym czasie w drewnianym kościółku św. Wawrzyńca. Kościół ten spłonął w roku 1809 podczas wielkiego pożaru miasta, a na pamiątkę miejsca, w którym stał, ufundowano w roku 1810 kapliczkę z figurą tego świętego. To w pobliżu tego kościoła usytuowany był katolicki cmentarz, który przeniesiono do Złotnik. Jak podaje kronikarz przenosiny te odbyły się w ten sposób, „że przekopano najpierw głęboko cały cmentarz, wykopano wszystkie kości ludzkie, powiązano je w pęczki wstążeczkami i w uroczystej procesji ze świecami w ręku każdy co najpoważniejszy obywatel niósł pęczek kości ludzkich na cmentarz do Złotnik, które pochowano we wspólnej mogile”.

Jak wcześniej wspomniano, budynek kościoła był wielokrotnie rozbudowywany: do najstarszej części składającej się z absydy i niewielkiej nawy dobudowano część środkową z sygnaturką. Ta część nosi wyraźne ślady baroku i powstała prawdopodobnie przed rokiem 1709.

Następnie w latach 1825-26, dobudowano wieżę oraz kapliczkę od strony północnej. Dzieła tego dokonał wspomniany już ks. Paweł Maliński, który dodatkowo z własnych środków wzniósł nową plebanię, wymienił także dach na świątyni i pokrył go nową dachówką. Zakupił także organy, wymalował wnętrze kościoła, ołtarze ozdobił sztukateriami oraz położył w prezbiterium i kaplicy kamienną posadzkę. Kapłan ten był tu proboszczem ponad trzydzieści lat. Należy też dodać, że pochodził z bogatej rodziny szlacheckiej. Gdy zmarł 25 lutego 1856 roku został pochowany pod zakrystią kościoła w Złotnikach, o czym informuje wmurowana tam tablica.

Swoje piętno na historii kościoła odcisnęły szczególnie wydarzenia z okresu I wojny światowej, kiedy to przez Koźminek przemaszerowały kolejno oddziały rosyjskie z garnizonu w Kaliszu i Szczypiornie, a za nimi ludność cywilna uciekająca w popłochu ze spalonego przez Niemców Kalisza. Żołnierze rosyjscy zbeszcześcili wtedy kościół wprowadzając do niego konie. W pierwszych dniach wojny Niemcy na krótko zatrzymali się w okolicy Koźminka, ustawili działa w Nakwasinie, a Rosjanie w lesie w Chodybkach i na tak zwanej Łysej Górze. Podczas wymiany ognia najbardziej ucierpiał wtedy kościół, gdyż jeden z oficerów rosyjskich urządził sobie na wieży punkt obserwacyjny. Niemcy skierowali wtedy ogień z dział na wieżę kościoła, która została poważnie uszkodzona. Ucierpiał szczególnie dach, który naprawiono dopiero po wojnie. Jeszcze dziś można zobaczyć kule armatnie zaryte w wieży kościoła w okolicy zegara. W dwudziestoleciu międzywojennym prowadzono dalsze prace remontowe przy kościele; odrestaurowano wieżę, pobudowano też dom dla organisty i biednych starców.

Jeszcze okrutniej obeszła się historia z Koźminkiem w czasie II wojny światowej. Proboszczem był wtedy ks. Jan Bryl, którego Niemcy na jesieni 1941 roku aresztowali i wraz z innymi księżmi wywieźli do obozu koncentracyjnego w Dachau. Ksiądz już do Koźminka nie powrócił – zmarł w obozie, a na plebanii zamieszkał Zeland – wachmistrz żandarmerii. Następnie Niemcy zamknęli kościół i urządzili w nim magazyn zbożowy, zabrali też wszystkie kielichy mszalne, monstrancję, chorągwie i sztandary oraz dzwony.

Pisząc o kościele warto też dodać, że w jego podziemiach złożone są ciała fundatorów Koźminka, między innymi Katarzyny Kraski zmarłej około połowy XVI wieku. Jak czytamy w kronice kościelnej „w roku 1919 ks. proboszcz Pyzdrowski wraz z dozorem kościelnym otworzył te podziemia i jednemu nieboszczykowi zdjął z bioder pas, który pokazywał ludziom w niedzielę z ambony. [...] Był to pas wyłącznie metalowy, zrobiony z łusek srebrnych, złotych i kolorów oksydowanych, do złudzenia imitujących łuski rybie. Były na nim przepiękne desenie i kwiaty”. Pas ten został za przyzwoleniem władzy biskupiej sprzedany, a za uzyskane pieniądze prawdopodobnie zakupiono dachówkę na dach kościoła.

Wnętrze kościoła utrzymane jest w stylu barokowym, natomiast prezbiterium nosi cechy stylu gotyckiego. Uwagę przykuwają ostrołukowe drzwi do zakrystii. Ołtarz główny pochodzi z drugiej połowy XVIII wieku i zawiera obrazy św. Józefa oraz Chrztu Chrystusa pędzla Józefa Malińskiego z pierwszej połowy XIX wieku. W lewym ołtarzu bocznym znajduje się obraz Matki Boskiej z XVII wieku w sukience srebrnej, natomiast w prawym, obraz z wieku XVIII przedstawiający św. Jana Ewangelistę w sukience drewnianej. W prezbiterium znajduje się obraz św. Rocha z napisem „Koźminek, pestis 1667 rok”. Informuje on o zarazie, która nawiedziła Koźminek w tym czasie.

W latach 1975-80 świątynia otrzymała nowy wystrój: regotyzowano prezbiterium, nawę główną pokryto nową polichromią metodą sgraffito. Przeprowadzono też konserwację i złocenia ołtarzy bocznych, sprawiono nowe witraże, tabernakulum i umeblowanie. W ostatnich latach uporządkowano plac przykościelny, ułożono nowe chodniki z kostki brukowej i podświetlono kościół.

Dziś kościół znacznie zyskał na ostatnich pracach prowadzonych wokół parkingu przy ulicy Mielęckiego. Jadącym od strony Złotnik jawi się w całej krasie i okazałości.

 

Autor: E. Wypyszyński