Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Czytaj więcej...

Kaplica w Złotnikach

Pierwsza wzmianka o Złotnikach – wsi oddalonej od Koźminka o 2 km, leżącej przy drodze do Goszczanowa i Chlewa – pochodzi z 1369 roku.
Dziś już nikt nie pamięta, że dawniej wieś ta nosiła nazwę Złotniki Pałamontowskie. Tutaj znajduje się cmentarz parafialny z okazałą kaplicą. Historia jego założenia oraz ufundowania kaplicy wydaje się być dziś już zapomniana, ale interesująca i warta przypomnienia. 
Początki jego założenia są odległe i sięgają czasów gdy to na ziemiach naszych często zdarzały się epidemie chorób zakaźnych, które zbierały olbrzymie żniwo. Jedną z nich była epidemia cholery, która nawiedziła nasze okolice. Było zwyczajem, że zmarłych grzebano z dala od wsi, chcąc uniknąć zgubnych skutków epidemii. W tamtym czasie miejscem najodpowiedniejszym – oddalonym od Koźminka - wydawał się sosnowy las, który rósł w Złotnikach, gdzie można było bez obawy przeniesienia zarazy chować zmarłych. 
Las musiał być okazały, gdyż jeszcze w roku 1859, jak możemy przeczytać w kronice parafialnej „wokół obecnego cmentarza, na wzgórkach, gdzie dziś mieszka Krakus Antoni, Skonieczny Józef, za szosą pod południe szumiał tu las”. Należał on do dworu koźmineckiego i ukazem carskim został przyznany chłopom ze Złotnik, którzy przez długie lata toczyli spory, aż wreszcie odzyskali jego część, a po wykarczowaniu założyli wspólne, wiejskie pastwisko, które w roku 1914 ksiądz Kopczyński zamienił na część dzisiejszego cmentarza. 
Chcąc opowiedzieć o początkach powstania kaplicy na miejscowym cmentarzu musimy odwołać się do miejscowych legend, które głoszą, „że droga północna cmentarza wiodła przez las. Przy tej drodze stała bardzo stara sosna, a na niej zawieszony obrazek Matki Bożej. Na tej sośnie miała się w jakimś bliżej nie dającym się ustalić czasie objawić Matka Boża, najprawdopodobniej pustelnikowi. Na tę pamiątkę miał powstać dzisiejszy Kościółek w Złotnikach”. 
Jego początki sięgają roku 1729, kiedy to powstała pierwsza kaplica pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny. Musiała być jednak mało okazała, gdyż w roku 1777 właściciele Koźminka Radolińscy ufundowali nową i obszerniejszą kaplicę, która w 1831 roku uległa częściowemu zniszczeniu. O dalszych jej losach możemy wyczytać w testamencie księdza Pawła Malińskiego, który w latach 1819 -1856 był proboszczem w Koźminku, gdzie znajdujemy zdanie: „wystawiłem Świątynię Pańską w przyległej wiosce Złotniki do parafii tutejszej należącej”. Po śmierci został pochowany pod zakrystią kościoła w Złotnikach, o czym informuje pamiątkowa tablica. Obecna kaplica zawdzięcza swój kształt przebudowie jaka została przeprowadzona w latach 1907-1917 przez proboszcza koźmineckiego księdza Edwarda Kopczyńskiego, który na ten cel przeznaczył 12 tysięcy rubli.
W trakcie wspomnianej przebudowy zlikwidowano boczne, drewniane kaplice: św. Rozalii i Matki Bożej Karmiącej po których pozostała do dziś para drzwi po bokach świątyni. Kościółek podwyższono oraz dobudowano kruchtę i wieżę z kaplicą Serca Jezusowego. Ozdobiono też strop świątyni bogatą sztukaterią o motywach roślinnych. W ołtarzu przysłoniętym bogatą draperią unoszoną przez anioły, znajduje się obraz Matki Boskiej w drewnianej złoconej sukience z XVIII wieku. Obraz ten uznawany jest za cudowny i słynący łaskami i ściąga rzesze wiernych na uroczystość odpustową, która odprawiana jest tutaj w drugą niedzielę września. Zawdzięczamy ją jednemu z pustelników, który „trzy piesze pielgrzymki odbył do Rzymu i osobiście wyjednał u papieża zezwolenie na odprawianie odpustów dwa razy w roku w tym kościele. Kazał się w swej pokucie pochować przed kościołem, bez nagrobka, by ludzie po nim deptali”- tyle kronika parafialna. Tu należy dodać, że przy kaplicy w Złotnikach przebywali na stałe w I połowie XIX wieku dwaj pustelnicy, którzy zajmowali dom na wzgórzu. Jednak w roku 1859 „ pustelników już w Złotnikach nie było”, a opuszczony dom, w którym mieszkali, zajęły 4 rodziny chłopskie.
Spacerując wokół kaplicy napotykamy na okazałą mogiłę powstańców styczniowych z 1863 roku poległych podczas potyczki z wojskami carskimi na polach wsi Dębsko. Tutaj też miejsce ostatniego spoczynku znalazł Andrzej Mielęcki – bohater powstania śląskiego, bestialsko zamordowany przez Niemców w Katowicach w dniu 17sierpnia 1920r.      Warto też przejść krętymi alejkami do mogiły ks. Mieczysława Wojciechowskiego – długoletniego proboszcza parafii Koźminek, więźnia obozu koncentracyjnego w Dachau. Tu także pochowany został ks. Tadeusz Kania. Zachowały się też do naszych dni okazałe grobowce neogotyckie z końca XIX wieku. 
Wychodząc z cmentarza pozostawiamy za sobą figurę Serca Jezusowego ustawioną około 1930r. przez ks. Bronisława Kochanowicza, który w latach 1928-37 był proboszczem Koźminka.
Autor: E. Wypyszyński 
http://pkozminek.wokiss.pl/dir/grafika/wiadomosc/469/zlotniki1.jpg
http://pkozminek.wokiss.pl/dir/grafika/wiadomosc/469/foto2.jpg
http://pkozminek.wokiss.pl/dir/grafika/wiadomosc/469/foto3.jpg
Fot. M. Kaczmarek